About this coffee
Chodziło za nami popełnienie jakiejś herezji z krwi i kości. A cóż bardziej grzesznego niż wymieszanie jednej z najlepszych / najdroższych kaw świata, z czystym, spokojnym, choć mocno owocowym Hondurasem do codziennego picia! I jeśli myślicie, że ktoś tu dorzucił garstkę miodu do beczki dziegciu, to nie z nami takie numery. Prze Państwa, tu jest 31% geiszy. Trzydzieści jeden. Jak to powiedziała inna palarnia na H – „tego się nie miesza”. I dlatego sprawia nam to dziką przyjemność, by serwować szanownym taką herezję.
Tylko w grudniu ubieramy tę kawę w sweterek! Dzięki temu idealnie nadaje się na prezent albo po prostu będzie wyglądać jeszcze lepiej w kuchni 🙂