O tej kawie
Yirgacheffe to jeden z najbardziej rozpoznawalnych regionów kawowych świata, leżący w etiopskiej strefie Gedeo. Ta partia pochodzi ze stacji przetwórczej Idido, do której drobni rolnicy dostarczają wisienki zbierane z przydomowych ogrodów. Kawa rośnie tu wśród lokalnych odmian heirloom, potomków dziko rosnących krzewów, od których zaczęła się cała historia arabiki.
Ziarno przeszło obróbkę mytą: po zbiorze usuwa się miąższ, a nasiona fermentują, zanim trafią na afrykańskie łóżka do powolnego suszenia w słońcu. Ta metoda wydobywa czystość i wyrazistość aromatu, z których Yirgacheffe słynie. Palę ją jasno, żeby nie przykryć tego, co dała natura.
W filiżance dostajesz kwiatowo-herbaciany aromat z nutami moreli, bergamotki, jaśminu i wiciokrzewu, z delikatną słodyczą i żywą, ale łagodną kwasowością. Body jest lekkie i herbaciane, a posmak długi i czysty. To kawa pod przelew, drip, chemex czy aeropress, gdzie jej aromatyka rozwija się najpełniej. W ocenie sensorycznej 84 punkty.
Palę ją dopiero po Twoim zamówieniu. Datę palenia znajdziesz na zgrzewie.